Nasi podopieczni
Mam na imię Kalinka, mam dwa i pół roku.
Zmagam się z zespołem wad wrodzonych, w tym z rozszczepem kręgosłupa. Na co dzień towarzyszy mi koncentrator tlenu. Choć rodzice zostawili mnie w szpitalu, nie jestem sama.
W Hospicjum znalazłam dom. Mam swoje miejsce – pokój z tygryskiej na ścianie i najlepsze ciocie i wujków, którzy dbają o mnie każdego dnia. Lekarzy, pielęgniarki, opiekunów medycznych, fizjoterapeutów i czarodziejów od terapii. Dzięki nim uczę się siedzieć, jeździć na wózku i cieszyć się drobnymi rzeczami.
Twoje 1,5% podatku pomaga mi żyć dziecięcą radością. Pokoloruj mój świat!