Mikołajkowa Integracja

Mikołajki to jedna z tych imprez, na które podopieczni Fundacji Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci i ich rodziny czekają tygodniami. Tegoroczna impreza odbyła się w niedzielę, 8 grudnia w Starej Garbarni przy ul. Wielkopolskiej i jak co roku była pełna atrakcji. O tym, że to naprawdę ważne i wyczekiwane wydarzenie świadczyć może fakt, iż my sami – ja wraz z synem – jechaliśmy ponad 100 km, mimo że ledwie dwa dni wcześniej z córką, podopieczną Fundacji opuściliśmy łódzkie Centrum Zdrowia Matki Polki, a ona, jeszcze słaba, musiała zostać w domu.

Mikołajkowa integracja

Już samo miejsce, eleganckie, ale bardzo gościnne zasługuje na uwagę. Tłumy gości, serdecznie witane od progu przez wolontariuszy i pracowników Fundacji Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci mogły zająć miejsca przy stołach, skosztować tradycyjnych pierogów, barszczu, słodyczy czy ciast, przygotowanych m.in. przez rodziców chorych dzieci. To nie bez znaczenia zwłaszcza dla przyjezdnych, którzy przecież ściągają tego dnia do Wrocławia z najodleglejszych zakątków Dolnego Śląska, bo Hospicjum działa na całym tym terenie.

Impreza rozpoczęła się punktualnie o 12.00. Gości powitał Pan Janusz Romańczukiewicz, który wraz z Panią Prezes Beatą Hernik-Janiszewską oraz Dyrektorem Medycznym - dr n. med. Przemysławem Konińskim podziękował sponsorom, którzy z ogromnym sercem i wielką ofiarnością wsparli tegoroczne przedsięwzięcie. Dużą niespodzianką była wiadomość o przekazaniu w ramach akcji Fabryka Świętego Mikołaja niebagatelnej kwoty ponad 163 tys. zł na budowę Domu Opieki Wyręczającej, pierwszej tego typu placówki na Dolnym Śląsku. Podziękowania trafiły również do pracowników i wolontariuszy, bez których wydarzenia nie udałoby się zorganizować.

Mikołajkowa integracja    Mikołajkowa integracja    Mikołajkowa integracja

Jednak już w tym czasie większość dzieci, dla których wszak przede wszystkim zorganizowano tę imprezę, pochłonięta była wspaniała zabawą. Na warsztatach można było dekorować pierniczki, bombki czy stworzyć kartki świąteczne, z których część zostanie przesłana do sponsorów z życzeniami świątecznymi. Twórczo udzielały się tu zarówno dzieci, jak i rodzice. Poza stanowiskami warsztatowymi, obsługiwanymi z dużym zaangażowaniem przez wolontariuszy, było także tradycyjne malowanie buzi oraz dmuchanie balonów, z których Panie wyczarowywały rozmaite zwierzątka. Dzieci i rodzice mogli również obejrzeć i przymierzyć elementy ubioru i ekwipunku wikingów.

W tym samym czasie na scenie w sali głównej odbywały się występy muzyczne. Była część kameralno-koncertowa w wykonaniu młodzieży oraz wielka niespodzianka – pokaz stepowania. Kilkuosobowa grupa przygotowała show, który najmłodszym bardzo przypadł do gustu. Wspaniały kontakt publicznością, nietuzinkowe stroje i fakt, że dzieci mogły spróbować własnych sił w tej niespotykanej już profesji zasługują na duże uznanie.

Jednak chyba największa atrakcja popołudnia – prezenty – zostawiona była na koniec. Na ten moment czekały wszystkie dzieci. Do sali wkroczył święty Mikołaj, w rolę którego wcielił się hospicyjny kapelan ojciec Piotr Kwoczała w asyście Mikołaja w tradycyjnym czerwonym stroju. Mikołajowie witani byli niemal owacyjnie przez tłumy dzieci. Wreszcie udało im się dotrzeć pod scenę, by móc zasiąść na fotelu i wraz z pomocnikami – Choinką, Reniferem i Śnieżynką pełnić honory, rozdając świąteczne paczki. To było istne szaleństwo! A prezenty – bardzo bogate, naprawdę wspaniałe, sprawiły ogromną radość podopiecznym i rodzeństwu.

    Mikołajowa integracja

Dla najmłodszych impreza była wręcz wyczerpująca – od emocji, wrażeń. Jeszcze zanim wjechaliśmy na autostradę syn zasnął… Dopiero w domu miał siłę nacieszyć się prezentem i przekazać siostrze jej, równie piękny upominek. Ale do teraz ma w pamięci zajęcia plastyczne, które sprawiły mu olbrzymią radość.

Udział w warsztatach, występach daje dzieciom możliwość oderwania się od trudów dnia codziennego, trosk związanych z chorobą brata czy siostry. Dla rodziców Mikołajki to z kolei okazja do rozmów w gronie osób, które mają podobne zmartwienia i problemy, do wymiany doświadczeń. A o tym, że spotkanie i rozmowa są bardzo ważne, świadczyć może pojawienie się pomysłu zorganizowania hospicyjnej kawiarenki na wrocławskim Nadodrzu. Uczestnicy Mikołajek mogli wypowiedzieć się w tej kwestii, wypełniając po imprezie krótką ankietę. Jestem bardzo ciekawa wyników tej sondy.

Mikołajowa integracja

Mikołajkowe spotkanie to bardzo ważna impreza, na której każdy czuje się wyjątkowy. Ma dla mnie jeszcze jedną wartość dodaną, na którą sama nie zwróciłabym uwagi, a którą wskazał mi mój syn. Dzieci zdrowe uczą się tu tolerancji i wrażliwości poprzez kontakt z osobami z różnymi niepełnosprawnościami. Bo przecież to, że mają chore rodzeństwo nie znaczy, że znają inne choroby, są przecież tylko dziećmi. I to nadaje prawdziwie integracyjnego charakteru hospicyjnym Mikołajkom.