Dwa tygodnie samotnej wędrówki, by wesprzeć budowę DOMU OPIEKI WYRĘCZAJĄCEJ Fundacji Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci



Przebudowa dwupiętrowego budynku przy ul. Sołtysowickiej 58, który odkupiliśmy od Gminy Wrocław, to ogromne wyzwanie dla naszej Fundacji!
Ale jednocześnie cieszymy się, że mamy już konkretne miejsce, w którym możemy stworzyć nasz dom. Wiemy, że miejsca o tym charakterze, które
specjalizowałoby się w opiece nad przewlekle, nieuleczalnie i terminalnie chorymi Dziećmi, brakuje nie tylko w naszym mieście, czy na Dolnym Śląsku,
ale w całej zachodniej Polsce. Aby udało się zrealizować nasze zamierzenie, aby powstał DOM OPIEKI WYRĘCZAJĄCEJ,
należy jednak w całości przebudować istniejący budynek, oraz dobudować do istniejącej części nową 1-piętrową kubaturę.
Na realizację zadania potrzebne jest pozyskanie około 8 mln zł, z czego już posiadamy 1,3 mln zł.
Należy dodać, że opieka w ośrodku dla jego beneficjentów będzie bezpłatna.

          
 

Mimo, że przed nami co najmniej 2-3 lata bardzo ciężkiej pracy i ogrom wydatków, na ten moment brakuje nam 7 mln złotych - jednak wiemy, że Dom
Opieki Wyręczającej musi powstać! Już wkrótce rozpoczynamy pierwsze prace służące przygotowaniu budowy fundamentów pod naszą inwestycję.
Faktem jest, że musimy zebrać brakujące niemałe środki na sfinansowanie budowy. Wciąż brakuje pieniędzy, ale wokół nas nie brakuje ludzi dobrej woli, którzy mają
fantastyczne pomysły, jak w tym zbieraniu nam pomóc. Jedną z takich osób jest "Szybki" - Rafał Plantos, podróżnik z bloga "Szybkie Podróże",
który postanowił przejść samotnie cały szlak karpacki i w trakcie tej wędrówki, zachęcać do wsparcia finansowego budowy naszego domu.
Relacjonuje swoją pełną przygód, podróż w mediach społecznościowych i zbiera pieniądze na sfinansowanie naszej inwestycji.
Ponadto, firma PPG Deco Polska (właściciel marek farb i lakierów takich jak Dekoral, Drewnochron, Bondex), której Rafał jest pracowników za każdą godzinę marszu, jaką spędzi
na Szlaku Karpackim zdecydowała się wesprzeć finansowo Fundację "Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci". Odważny podróżnik, tak pisze o swoim przedsięwzięciu:

"Jestem "Szybki", prowadzę blog podróżniczy Szybkie Podróże - i jako propagator miejsc klimatycznych, ale zapomnianych lub niepopularnych,
nie mogłem przejść obojętnie obok tego szlaku. Niewielu ludzi przeszło Szlak Karpacki, a jeszcze mniej udokumentowało to w jakikolwiek sposób,
więc ciężko mi przewidzieć, czego mogę się spodziewać, ale ze skąpych relacji moich poprzedników mogę wywnioskować, że nie jest to niedzielny spacer po parku.
Czeka mnie 445 kilometrów górskiego szlaku z sumą przewyższeń ponad 15 km. To jak by wejść na Mount Everest. Dwa razy. Przejście szlaku
długodystansowego wymaga bycia upartym. Determinacji, aby rano rozprostować stężałe, obolałe mięśnie i wprawić je w ruch, maszerowania pomimo
całodziennego deszczu lejącego się na głowę, dociągnięcia z pustym żołądkiem 15 km do najbliższego sklepu, minięcia na przystanku autobusu jadącego w
stronę domu. Gdybym robił to tylko dla siebie, prawdopodobnie nie dałbym rady. Nie miałbym siły, jako sześćdziesięcio kilogramowy szczypior tachać
wielkiego plecaka przez 450 km po błocie. Na szczęście nie jest to 450 km samotności. Idę z Wami. Siedzimy w tym razem. Bo razem ofiarowujemy naszą
pracę, nasz trud w dobrej sprawie, potrzebującym pomocy.

Dzięki ogromnej motywacji, jaką daje mi niesienie wsparcia dla Fundacji "Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci.
Szybki - Rafał Plantos


Codzienne relacje z trasy - https://www.facebook.com/SzybkiePodroze
Więcej zdjęć z marszu - https://www.instagram.com/szybkiepodroze/
Mapa trasy - https://mapa-turystyczna.pl/route/g4z8

Zrzutka na DOM OPIEKI WYRĘCZAJĄCEJ
https://hospicjum.wroc.pl/jak-pomagamy/dom-opieki-wyreczajacej
https://zrzutka.pl/z/szybkiepodrozem

"Naszym Mont Everestem jest zebranie brakujących 7 mln. złotych. Jesteśmy pełni wiary i nadziei, że uda się pozyskać środki na realizację naszego projektu.
Nie brakuje nam uporu i determinacji, by przekonać władze naszego regionu o tym, że placówka ta, jest absolutnie niezbędna Rodzinom, które los doświadczył,
ciężką, nieuleczalną chorobą dziecka. Nie poddajemy się i staramy znaleźć finansowanie, aby marzenie o Domu Opieki Wyręczającej mogło się nareszcie spełnić."

Beata Hernik-Janiszewska - prezes Fundacji Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci